Łączna wartość zaległości polskich przedsiębiorstw osiągnęła na koniec czerwca 47 mld zł – wynika z danych BIG InfoMonitor oraz informacji o opóźnionych zobowiązaniach kredytowych z BIK. Za ponad połowę tej kwoty odpowiadają cztery sektory: handel, przemysł, budownictwo oraz transport, spedycja i logistyka (TSL).
Handel: mniej niż wcześniej, ale nadal jedna piąta
Zadłużenie handlu spada, pozostaje jednak znaczące – odpowiada za około jedną piątą wszystkich zaległych zobowiązań przedsiębiorstw. Oznacza to, że mimo poprawy w innych obszarach handel nadal jest jednym z głównych źródeł napięć finansowych w gospodarce.
Cztery sektory, ponad połowa kwoty
Poza handlem największy udział w zaległościach mają przemysł, budownictwo oraz TSL. Wspólnie odpowiadają za ponad połowę z 47 mld zł. Są to branże silnie uzależnione od kredytu kupieckiego i finansowania obrotowego, dlatego opóźnienia w płatnościach przenoszą się w nich szybciej na kolejne ogniwa łańcucha dostaw.
Co to oznacza dla firm
Dla przedsiębiorców z tych branż wniosek jest praktyczny: warto sprawdzać wiarygodność płatniczą kontrahentów przed podpisaniem umowy i pilnować terminów własnych płatności. Rejestry takie jak BIG InfoMonitor pozwalają sprawdzić, czy partner handlowy ma zaległości, jeszcze przed dostawą z odroczonym terminem płatności.